Komputer wyręczył nas niemal we wszystkim – dodaje, odejmuje, poprawia nasze błędy, pomaga nam znaleźć partnera życiowego lub wymarzoną pracę. Jednakże panowanie komputerów to nie tylko same zalety, to także powolna śmierć książek drukowanych. Czytamy coraz mniej, pochłania nas wirtualny świat, żyjemy przez to szybko i intensywnie.Trudno nam znaleźć chwilę, aby rozsiąść się w fotelu i oddać się ulubionej lekturze. W obliczu takiego stanu rzeczy, w obronie literatury i literatów, powstał właśnie bookcrossing.
Jeżeli przeczytamy książkę i odłożymy ją na półkę, to książka jest zniewolona, bo nikt jej nie czyta. Weźmy więc swoje książki z półek i dajmy im drugie życie. Bezinteresownie, ze świadomością, że robimy coś naprawdę kreatywnego! Oczywiście nie zachęcamy do pozbywania się z domu wszystkich książek. Są przecież takie, z którymi czujemy się związani i lubimy mieć je pod ręką, na półce. Warto jednak od czasu do czasu podzielić się interesującą literaturą z innymi. Książka puszczona w świat wróci do nas z powrotem. Pod innym tytułem, z nową historią wewnątrz, która może nas porwać i dać całą masę radości ! A świadomość, że książka, jaką znaleźliśmy dzisiejszego przedpołudnia w tramwaju, wcześniej była na drugim końcu Polski, jest niesamowita.
Po prostu kochajmy książki. One ułatwią Nam życie, pomogą zorientować się w burzliwej gmatwaninie myśli, uczuć i zdarzeń. One nauczą Nas szanować człowieka i samych siebie. Nie pozwólmy zatem bookcrossingowi zginąć . Nie pozwólmy odejść książkom do lamusa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz